Wszystko co sobie wymarzę ….

Faworki

Przepis, z którego korzystała moja kochana babcia, potem jej córka czyli moja mama. Od wielu lat kontynuuję i ja  tą faworkową tradycję. Faworki  są delikatne i rozpływają się w ustach. Nigdy  jak dotychczas nie jadłam faworków, które były by lepsze w smaku, a przyznam, że próbowałam już kilka rodzajów tych przyrządzonych na drożdżach lub na proszku do pieczenia… 

Składniki:

2 szklanki mąki, 4 żółtka, łyżka spirytusu (lub octu), około pół szklanki  kwaśnej śmietany, 1 kg smalcu do smażenia lub olej (ja używam olej), około szklanki cukru pudru z wanilią do obsypania.

Przygotowanie:

Na stolnicę wsypać mąkę, zrobić dołek, wbić żółtka, wlać spirytus, zagniatać wlewając po trochu śmietanę wyrobić ciasto, aby było elastyczne jak plastelina . Następnie podsypując trochu mąki wybijać silnie wałkiem (to jest najważniejsze), aż na powierzchni zaczną tworzyć się pęcherzyki. W płaskim szerokim rondlu wstawić na niezbyt silny ogień olej.

Z ciasta odkrajać niewielki kawałek (uformowane faworki nie powinny długo czekać na smażenie, gdyż w przeciwnym razie nasiąkną tłuszczem). Podsypać odrobiną mąki i rozwałkować na cieniutki placek.

Pokrajać w paski szerokości około 2 cm i długości około 10 cm, zrobić w środku wzdłuż nacięcie, przez które przewinąć jeden koniec paska.

Kiedy olej dobrze się rozgrzeje włożyć na próbę kawałek ciasta, gdy natychmiast wypływa na wierzch jest gotowy. Smażyć na kolor słomki. Gotowe obsypywać cukrem pudrem.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: