Wszystko co sobie wymarzę ….

Frywolitkowe serducha

Pierwszy raz serduszka zobaczyłam na blogu Jolanty  http://jolinka.blogspot.com/  Zapragnęłam więc  mieć wszystkie takie piękne serduszka, które robi Jola. Gdzieś w środku obudziła się we mnie mała dziewczynka. Nie wiedziałam jeszcze wtedy co to jest frywolitka, ale bardzo chciałam umieć je wytwarzać.  Ponieważ od dzieciństwa mam zdolności manualne postanowiłam na nowo obudzić je w sobie, by nauczyć się tej techniki. Najpierw jednak dostałam swoje pierwsze dwa serduszka od Joli, które do dzisiaj są moją największą pamiątką. Ostatnio mi się gdzieś zawieruszyły, chciałam je wyprać i z powrotem położyć na swoją komódkę i gdzieś schowałam w pospiechu, potem nie mogłam ich przez 3 dni znaleźć. Ubolewałam,  gdyż to miało wartość bezcenną dla mnie  i nawet jeśli bym zrobiła sobie sama 30 takich samych – nie zastąpiły by mi tych darowanych z  dobrego serca frywolitkowej mistrzyni. Na całe szczęście znalazłam je schowane na dnie mojej szuflady. Chyba bezwiednie ukryłam skarb ….

frywolitkowe serducha

Z frywolitkową poszło bardzo szybko, już za dwa dni od zakupienia igły zaczęłam robić pierwsze wzory.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: